I WSZYSTKO JASNE
http//www.wfa.prv.pl
tr -->




Akcja 24 "Wieczór Świetlistej Ściany"

Bądź w sobotę 26.11.2005 na pasażu za Galerią Centrum, w pobliżu KFC. Weź ze sobą latarkę, wskaźnik laserowy, albo jakiekolwiek inne źródło światła (byle nie świeczkę, bo jeszcze coś spalimy). Równo o 19:04 rozlegnie się sygnał dźwiękowy. Wtedy wyciągnij swój sprzęt i wyceluj nim w ścianę widoczną na poniższych zdjęciach. Przechodniom udzielaj wymijających odpowiedzi. Po upływie 180 sekund usłyszysz drugi sygnał dźwiękowy, po którym błyskawicznie oddalamy się z miejsca akcji. Prześlij tą wiadomość dalej, do zaufanych osób. To nie jest żart. To flash mob.



Wszystko jasne? Do zobaczenia 26 listopada! I pamiętajcie! Następna akcja w grudniu 2005 roku!

Podsumowując:

Nazwa: "Wieczór Świetlistej Ściany"
Czas akcji: 26 listopada 2005
Miejsce akcji: na przeciwko ściany WFA
Dokładna godzina: 19:04-19:07
Co będzie potrzebne: latarka, wskaźnik laserowy, punktowe źródło światła
Jak skontaktować się WFA?: kontakt@wfa.prv.pl


Podsumowanie akcji
Jasne i ciemne, czyli plusy i minusy

      Chłodnawy wieczór. Nad miastem mgła. Tu i ówdzie na ziemi leży śnieg. Ludzie spokojnie przechadzają się po Pasażu Wiecha. W KFC klienci konsumują frytki, kurczaki, płyny i inne wynalazki. Nawet nie zdają sobie sprawy, że siedzą w pierwszym rzędzie najabsurdalniejszego spektaklu w okolicy. Równie nieuświadomieni są przypadkowi przechodnie. Ale czy na pewno?
      Już na kilkanaście minut przed tym flash mobem, na miejscu akcji pojawiły się pierwsze osoby. Wtedy jeszcze można było się zastanawiać, czy frekwencja na "Wiczorze Świetlistej Ściany" dopisze. W końcu latarka jest o klasę "bardziej niedostępnym" rekwizytem niż łyżeczka czy mydło. Musi mieć sprawną żarówkę, komplet baterii i po prostu działać. Jednak czym jest latarka w porównaniu z rekwizytami z np. flash moba "Metamorfoza".
      Pocieszające było to, że wkrótce w pobliżu miejsca akcji zaczęły pojawiać się kolejne osoby, martwiło jednak, że wiele z nich zaczynało się grupować. Niestety apel o zachowanie dyskrecji był tym razem zignorowany przez bardzo liczne grono sabotażystów. Nie bójmy się tego słowa. Świadome zwracanie na siebie uwagi poprzez wyciąganie dziwnych nakryć głowy, skandowanie, czy przedwczesne eksponowanie i włączanie latarek, to po prostu strzał do własnej bramki. Kiedyś martwiliśmy się o to, że media zabijają element zaskoczenia, a teraz podżynamy mu gardło sami. Oczywiście te słowa nie tyczą się wszystkich, bo na szczęście w tłumie są osoby, które jeszcze rozumieją ideę flash moba i mistrzowsko potrafią pozostać niezauważeni aż do ostatniej chwili.
      Dochodzi 19:04. Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się zrobić flash moba o tak późnej porze. Nagle rozlega się gwizdek będący znakiem do rozpoczęcia akcji. Na ścianie pojawiają się pierwsze światła. Kolejne osoby dołączają do tłumu. Flash mob trwa! Wkrótce pojawia się pierwszy element improwizacji i większość flash mobowiczów wbiega na pobliskie schody. Nie są to jakieś tam zwykłe schody, tylko takie zabezpieczone u szczytu kratą.
      Z tej odległości ściana jest jeszcze lepiej oświetlona. Na schodach zapanował prawdziwie świetlisty ścisk. Ci którzy na nich nie stoją, z równym zaangażowaniem oświetlają ścianę z dalszych pozycji. Wkrótce ktoś zaczyna skandować "WFA! WFA! WFA!", a po chwili krzyczą już prawie wszyscy. W pewnym momencie gdzieś tam nad tłumem daje się wychwycić hasło "żądamy więcej flash mobów" (komunikat jest dla Centrali WFA czytelny). Niestety oprócz tych, dla przeciętnego przechodnia dosyć absurdalnych haseł, były również próby (na szczęście skutecznie zduszone w zarodku!) skandowania haseł politycznych. Jedna ze złotych zasad flash moba to trzymać się zdala od polityki! Na szczęście tłum to rozumiał i nie podchwycił tekstów politycznych.
      Oświetlona ściana wyglądała intrygująco. Niestety patrząc cały czas w jej kierunku, nie byliśmy w stanie obserwować reakcji przechodniów. Za to oni doskonale widzieli nas, bo przecież po zmroku nasze światełka pięknie rzucały się w oczy.
      Po trzech minutach rozległ się kolejny gwizdek. Lawina flash mobowiczów zsunęła się ze schodów i biegiem zniknęła z miejsca akcji, wywołując dodatkową porcję zdziwienia na twarzach przechodniów.
      I tak oto Wieczór Świetlistej Ściany dobiegł końca.


Wasze komentarze

"Ale lipa. Pomimo, ze na flash mobie pojawilem sie pierwszy raz, to wydaje mi sie, ze jego idee rozumiem lepiej niz starzy "wyjadacze". O ile sie nie myle (jak tak to mnie poprawcie) chodzi o to, by nagle, nie wiadomo skad, pojawili sie ludzie, robili cos dziwnego i rownie nagle sie rozeszli. A tutaj co? Dotarlem sie na okolo 20 minut przed akcja i co widze? Tlumy juz stoja w umowionym miejscu, krzycza, lataja z rogami reniferow i takie tam. W ogole sie nie rzucaja w oczy, no ssssskad. Co do samej akcji, to nie wydaje mi sie by to bylo cos trudnego do zrealizowania. Jest gwizdek, zapalamy latarki i swiecimy dopoki nie uslyszymy gwizdka drugiego. A po co bylo jakies spiewanie? Po co wlatywanie na schody i krzyczenie WFA? Przeciez wszedzie jest podkreslane, ze mamy sie nie ujawniac, ze nawet na pytania przechodniow mamy odpowiadac wymijajaco. Proponuje nastepnym razem porozwieszac plakaty informujace o calej akcji, tak by jakikolwiek element tajemniczosci zniknal kompletnie. Jezeli to ma tak wygladac nastepnym razem, to niestety byl to moj pierwszy i zarazem ostatni raz. A szkoda, bo wydawalo mi sie, ze to moze byc naprawde fajna zabawa. "
(King For A Day)

"żeczywiście trochę to głupie było "
(Idol Ewcia)

"DYSKRECJA- gdzie jest ta dyskrecja, o której wszyscy piszą, ale nikt nie stosuje sie do tego?! aj, spieprzony flash mob. A darcie sie "WFA!!!" to już było poprostu debilne :| Aczkolwiek ludzie byli zdziwieni ;) "
(bakteryja)

"ten flash był z dupy wzięty.. nie dość, ze już przed rozpoczęciem całej akcji stały tłumy, które WCALE nie wydawały sie podejrzane, to jeszcze sama akcja była biedna i niewiele przypadkowych osób zwróciło uwagę na grupe popaprańców świecącą na ścianę.. szkoda, że tak wyszło, ale nie zniechęcaj sie! gybyś był na "Metamorfozie", tobyś wiedział, co to prawdziwy Flash Mob!! to dopiero była akcja.. no nic, miejmy nadzieję, że następnym razem pójdzie lepiej pzdr Real Flash Mobowiczów "
(Malinowy Głupek)

"najlepsze wrażenie zrobili Ci z KFC :D jedzą sobie "Longery" a tu "palanty" za szybą :D hehe"
([])

"zdziwieni, ale hmmm....darcie sie zabiera "tajemniczosc". Ot, mlodziez popila czy cos i si ebawi, w teatrzyk cieni czy cos innego. a tak? wyobrazcie sobie cos takiego w kompletnej ciszy... i tak wydaje mi sie ze niemozliwoscia jest zorganizowanie flash moba "znikad" (snikad glupio brzmi...) :) "
(everybody)

"te rogi byly debilne i brak mi slow.ale w dobrej porze i organizacja nie byla wcale najgorsza i tak przyszlo wiecej ludzi niz zwykle wiec nie winmy organizatorow za debilskie zachowanie tych nieokielznanych mobowiczow;)]:->a ja od razu mowie,ze na nastepnego flasha jak zawsze sie wybiore,to byla jedna akcja,warto jeszcze kiedys sie wybrac i dopiero sobie opinie wyrobic;] "
(*)

"no te rogi byly faktycznie z dupy.. totalnie rozjebała mnie jakaś dziewczyna krzycząca o 19:01 ..."PENIS!!! PENIS!!!"... bosh... pierwszy raz bylem na flashu, ale mimo to mysle ze qmam cirkaebaut ten klimat, => to nie bylo to ... nb. 10 minut po flashu przyszla psiarnia w postaci 2 suk , bo mysleli ze chiba jakas warszawska parada równości siem szykuje ;D bueheheheh... wyszło na to ze spisały suki jakiegoś pijaczka ;] ..jeśli jest opcja zaproponowania jakichś pomysłow na flasha, to niech ktoś zpoda do kogo moshna posówać pomysły... pozdr. mobowe gronki."
(charles)

"akurat wbięgnięcie na schody mi się podobało, bo nadało trochę dynamizmu akcji... doświadczenie uczy, że niejednokrotnie odrobina improwizacji ubarwiłą flash moba...
ale grupki osób ZAPALAJĄCE latarki przed akcją, albo krzyczące na całe gardło, to po prostu porażka i dowód na to, że duch flash moba powoli umiera i ludzie niestety zapominają po co właściwie przychodzą... trzeba sie zdecydowac, czy czlowiek chce sie bawic w inny sposob, czy uczestniczyc we flash mobie... dyskrecja, dyskrecja, dyskrecja... tak sobie mysle, ze moze to i dobrze, ze WFA znika, bo szkoda by bylo zeby warszawski flash mob się pogrążył...
jednak tak ogolnie nie bylo zle i akcja całkiem przyjemna, choć oczywiście były lepsze "
(semp)

"w ogole nie czulem sie jak na flash mobie... przychodze a tu juz pelno ludu, chociaz mowione bylo zeby sie nie zbjiac w grupki.. Nawet nie wiem czy ktos zauwazyle te swiatla, zwlaszcza moaj latareczke w chinskim radyjku :]"
(Dziki Hun)

"podpisuje sie pod słowami powyższej krytyki tego flash moba "
(Zła Zaraza)

"to znaczy którymi, bo niektórzy się nie zgadzają ze sobą ;) "
(semp)

"heh no wiec tak.
ja sie nie ciesze,ze wfa znika,bo jednak byla to jakas przygoda,odstepstwo od codziennosci,ich moby byly w wiekszosci swietnie zorgaznizowane i mialy swietne tematy.to byl klimat,to byli ludzie ale no przeciez wszystko musi sie kiedys skonczyc...no coz.
oczywiscie mam nadzieje,ze nam weny i ludzi na gronowe moby nie zabraknie a tym,co nie jarza o co w tym wszystkim chodzi nalezaloby przypomniec... "
(*)

"jak to wyszło?"
(Leopard)

"przypomniec....wydaje mi sie, ze non stop sie przypomina:)"
(everybody)

"spieprzony fm ale nie prze pomysl tylko przez organizacje grupki, rogi, penisy dekonspiracja i zero zaskoku"
(Bodzio)

"Ja przybyłem jakieś 15 minut przed akcją. Jak za 10 minut miała rozpocząć się akcja to niektóre grupki zaczeły bawić się latarkami:/. Po co? Zgdzam się z moimi przedmówcami, że złamano zasadę dyskrecji. Poza tym grupa, z rogami i krzycząca "penis" zachowywała się tak jakby wogóle nie wiedziała o co chodzi we flash mobie... Przypomina się przed każdą akcją o dyskrecji, ale jak widać nie wszyscy się do tego stosują..."
(Mister Hyde)

"ale to tez wynika z tego, ze WFA idzie w ilosc odob, nie "jakosc". gdyby np, wyslali maila do kilku zaufanych ludzi, ktorzy wiedza o co chodzi, ci do innych etc. wyszlo by o wiele lepiej. tako rzeke ja;)"
(everybody)

"ja to mysle, ze teoretcznie wszyscy zapisani na liste powinni byc 'zaufani' "
(semp)

"ale praktycznie kazdy moze sie na ta liste zapisac"
(everybody)

"Krzysiek - pod tymi, którzy pisali że krzyczenie "WFA" było już przegieciem i oczekiwanie w duzych skupisakach przed fm bylo "troche" podejrzane "
(Zła Zaraza)

"ogolnie to jedna grupka byla juz kolo 20-30min wczesniej, ale co tam :P jako ze na moby wfa chodzi az taka ilosc ludzi to wiadomo ze nie da sie kontrolowac az takiej ilosci ludzi, jakby sie besztalo od poczatku ze sie grupuja przed mobem, to by teraz problemu nie bylo. dlaczego dopiero teraz wszyscy tak masowo jecza? :P co do rozsylania tylko zaufanym osobom, to tez na to srednio liczyc mozna, bo akurat krzyk zaczal sie od starego mobowego wyjadacza ;] [dodatkowo jeszcze - kto by sie domyslil co to wfa znaczy? :P] a co do anonimowosci, to przeciez i tak media wiedza juz co to flash mob jest i sprawe naglosnily odpowiednio, tak ze powszednieja moby z akcji na akcje, poza tym prawie wszyscy co na wfa chodza znaja sie mniej lub wiecej...
ale ja i tak jestem glupi i costam tylko bez sensu sobie mamrocze :P "
(mad69)

"rozczarowanie
zdecydowanie
szczerze napisawszy mialam nadzieje ze jak juz oswietlimy te sciane to cos ciekawego tam zobaczymy... jakiegos wrzuta czy fajnego taga etc.
ogolnie jestem za kontynuacja wfa lecz na pewno w bardziej przemyslanej formie, slyszalam ze na niektore FM (e.g. NYC) spotykaja sie wszyscy w jednym miejscu i od latwo rozpoznawalnej osoby dostaje sie kartke z info co dalej, tj. jak ma wygladac akcja. wtedy jest mozliwosc selekcji, tylko "wybrani" dostaja info, a nie cale bandy lubiace robic bardache. Ad. wczoraj bardzo mnie rozbawil widok patrolu niebieskich, ktorzy pod koniec akcji (jak wszyscy byli na schodach) stali z - doslownie - rozlozonymi rekoma, bo nie wiedzieli co sie dzieje:P
to pewnie oni sciagneli te dwie suki, hihi "
(Karo jak śliwka w)

"ZNIŚĆ AKCYZĘ NA WAZELINĘ!"
(Sylas)

"Wniosek: Nie pijcie przed mobami ;]"
(King For A Day)

"tylko po ;)"
(bakteryja)

"JA NIESTETY NIE MOGŁAM BYĆ:(:(:(:(:(:(:(:(:(!!! ale coś chyba było nie tak...?!o.O "
(DeeDee)

"Fakt -zaskoczenie do dupy... i na koniec ta policja... A jakiś gość zaczął się drzeć , że to manifestacja. "
(Achaja)

"a tego gościa od manifestacji to nie słyszalem... gdzie i kto to byl?
ale ogolnie to było świetliscie i ladnie, szkoda tylko tej dekonspiracji... za to panie policjantki były wporzo i nic do flash moba nie mialy"
(semp)

"fuck, pierdole.
na miescju blyam od godziny mniejwiecej 18 i przechadzajac widzialam rosnące grupki. do jednych podeszlam dyskretnie dac znak ze cos jest nie tak ale poczulam sie olana.
potem sie ulotnilam. tuz przed stalam na drugim koncu kfc i z tamtad widzialam wielu znajomych i ludzi ktorych znam tylko z mobow bo się na kazdym pojawiaja i stali grupkami zupelnie na siebie nie zwracajac uwagi...;/
myslalam ze stac ich na odrobinke myslenia i nie zrobią czegoś takiego.
zawiodłam się. na dowodach bylo podobnie, ale sobotni fm byl ciosem wrecz dobijajacym :P
do smaego frontu i prosze potraktowac to powaznie.. moze pocwiczymy akcje nie ujawniania się? np niech choc jendo samo spotkanie bedzie polegalo na tym zeby wycwiczyc "pojawianie się i znikanie tak jak powinno" no i musimy odpokutowac. wiec moze to co zaproponowalam zamiast "chcemy wiecej fm" a reszta niech pozostanie bez zmian?
chyba trzeba czegos swierzego nam. albo jakiejś i nnej zmiany. mam nadzieje ze tworcze i kreatywne pomysly się wam jeszcze nie wyczerpaly. "
(cieciorka)

"eee tam, przed mobem ekipy byly tkaie jak zawsze, nie liczac krzyczenia sie i rogow, bo tego wczesniej nie bylo"
(mad69)

"ale jamysle ze mozna i ze trzeba to zmienic"
(cieciorka)

"trzeba bylo sie tym zajmowac wczesniej a nie na koniec dzialania wfa"
(mad69)

"ale jezeli cos juz mozna zrobic to chyba by najlepiej bylo tak mniej wiecej jak przy telekinezie - niech bedzie tak z 10min przed mobem najwczesniej przyczepiona kartka z instrukcja co i jak "
(mad69)

"ale wtedy scenariusze musza byc duzo prostrze. choc czemu nie"
(cieciorka)

"ja nie rozumiem Was, ludzie. FM to pełna konspiracja a nie show i krzyki! Po tej akcji zacząłem się zastanawiać, czy faktycznie nie jest juz pora na zaprzestanie zabawy ;/ "
(Patron6)

"policja????? O.o"
(DeeDee)

"a no była policja"
(semp)

"była i się fajnie patrzyła."
(cieciorka)

I tym optymistycznym akcentem kończymy listopadowy przegląd komentarzy. Przesyłajcie swoje komentarze na adres kontakt@wfa.prv.pl.


Dokumentacja akcji "Wieczór Świetlistej Ściany"


To jest podstrona strony Warszawskiego Frontu Abstrakcyjnego. http://www.wfa.prv.pl albo http://www.warszawski-front-abstrakcyjny.prv.pl
Warszawski Front Abstrakcyjny zajmuje się działalnością typu flash mob i nie tylko. Jeśli masz jakieś pytania odnośnie naszej
działalności pisz na kontakt@wfa.prv.pl lub skontaktuj się poprzez SMS z numerem (numer chwilowo utajniony) :)